poniedziałek, 21 października 2013

Twarzą w twarz z muzyką

   Czasem zastanawiam się po co tak właściwie ludzie tworzą muzykę?
Dla pieniędzy? Dla sławy? A może po to, aby podzielić się czymś z drugim człowiekiem?
Pewnie teraz każdemu z nas przychodzą na myśl różne przykłady, w głowach układają się odpowiedzi na powyższe pytanie.
Także w mojej głowie snują się różne myśli, którymi chciałabym się z Wami podzielić.
Zacznę jednak o samego początku, jeśli taki w ogóle istnieje. 
   Muzyka - pojęcie wszystkim znane, a jednak nie posiadające określonej definicji. A przecież żeby wiedzieć po co ludzie ją tworzą, musimy najpierw wiedzieć czym tak właściwie jest.
Sekwencją dźwięków wspartą określonym tekstem?
A może tylko wytworem naszej wyobraźni, bo przecież nikt jej nigdy nie widział ani nikt nie spotkał się z nią twarzą w twarz?
Pewnie każdy ma swoją definicję tego słowa.
Moim zdaniem muzyka jest piękną formą przekazu, być może najpiękniejszą z istniejących form.
To właśnie ona dociera do największej liczby ludzi na świecie, to właśnie ona pomaga przetrwać trudne chwile, to ona jest z nami w radosnych momentach naszego życia.
I tu dostajemy odpowiedź na pytanie po co ludzie tworzą muzykę, a może raczej po co powinni ją tworzyć.
Sława i pieniądze to tylko skutki uboczne bycia prawdziwym artystą.
Tak naprawdę najważniejszy jest przekaz, cel w jakim wyśpiewywane są słowa danej piosenki.
Wiele osób nie zastanawia się o czym śpiewa, a to przecież tak jak z rozmową.
Czy rozmawiając z kimś nie wiemy o czym mówimy? Czy mówimy tylko po to żeby mówić? Czy mówienie w kółko o tym samym jest interesujące dla naszego rozmówcy?
Tak samo jest z tekstem piosenki. Nieprawdą więc jest, że nikt nigdy nie spotkał się twarzą w twarz z muzyką. W sensie fizycznym może jeszcze nie, ale duchowych przypadków takich spotkań jest bardzo dużo.
Kiedy artysta ma nam coś do przekazania, nieważne jaka odległość nas dzieli, zawsze dotrze to do naszego serca, zawsze spotkamy się więc z muzyką gdzieś w głębi naszej duszy.
   Niech to przesłanie towarzyszy nam przez jak najdłuższy czas. Spotykajmy się z tą prawdziwą muzyką jak najczęściej.
Każdego dnia. O każdej porze. Zawsze. Wpuszczajmy ją do naszego serca, a na pewno nam się odwdzięczy.



Dziś bardziej filozoficznie, mam nadzieję że Was nie zanudziłam.
Zapraszam do komentowania :))

4 komentarze:

  1. Bardzo ciekawe spojrzenie na muzykę :) Dałaś mi do myślenia, bo jeszcze wcześniej nie brałam pod uwagę tego aspektu muzyki .

    OdpowiedzUsuń
  2. "Moim zdaniem muzyka jest piękną formą przekazu, być może najpiękniejszą z istniejących form" - zgadzam się ! <3 Ciekawy post ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie bez muzyki nie ma życia, dzień bez słuchawek w uszach to dzień stracony, dzięki niej przenosimy się do innego, lepszego świata, zapominamy o wszystkim :)
    Ps. superowy podkład muzyczny *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe te twoje przemyślenia filozoficzne :D

    OdpowiedzUsuń