Elektryzuje on miliardy ludzi, sprawia że kibice zarywają noce śledząc zmagania sportowców ze swojego kraju. To wtedy przypominamy sobie o takich dyscyplinach jak judo, strzelectwo czy ping-pong. To właśnie wtedy radość i nadzieja mieszają się ze smutkiem, to wtedy uważnie śledzimy zapalający się znicz. Znicz walki i nadziei.
Sportowiec przez całe życie pracuje na ten turniej. Już jako dziecko marzy o zdobyciu medalu, potem trenuje w pocie czoła, aż w końcu nadchodzi ten dzień. Te dni. Te tygodnie. Te wspaniałe chwile.
Igrzyska Olimpijskie, bo właśnie o nich mówię, dla wielu są spełnieniem dziecięcych marzeń, zwieńczeniem ciężkiej pracy.
Myślę, że o polskich medalistach Olimpijskich, zarówno Olimpiad letnich jak i zimowych, powinno się uczyć w szkole, bo są to bohaterowie historii najnowszej. To Oni dla wielu młodych sportowców są wzorem do naśladowania, siłą napędową do dalszych treningów. To Oni pokazują wielu ludziom, że nie ma rzeczy niemożliwych i ciężką pracą można dojść na szczyt nawet najwyższej góry. To wreszcie Oni doprowadzają nas do łez wzruszenia i łez smutku, do dumy i rozpaczy, do niewyobrażalnych emocji, niespotykanych w żadnej innej dziedzinie życia.
Przypomnijmy sobie kilka najpiękniejszych chwil Polaków na Olimpiadach. Powspominajmy, bo myślę że warto.
Nie wiem jak jest u Was, ale u mnie, za każdym razem gdy oglądam te filmiki na ciele pojawiają się ciarki, a w oczach stają łzy. Sport ma w sobie niewyobrażalną siłę rażenia. Magię. Uzależnia, ale warto dać się ponieść temu uzależnieniu. Kiedy raz w nie popadniecie, nie wyjdziecie z niego do końca życia. I wtedy poczujecie, że jesteście najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Ludźmi, którzy całym sercem kochają sport. Ludźmi, którzy wiedzą co to znaczy nie spać z powodu meczu, biegu, walki. Ludźmi, którzy znają prawdziwe emocje. Ludźmi z pasją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz