Jako że nie było jeszcze żadnej, dziś czas na pierwszą.
Kilka miesięcy temu przyjaciółka poleciła mi książkę "Norwegian Wood" Murakamiego. Na początku podchodziłam do niej dość sceptycznie, jak się później okazało zupełnie niepotrzebnie.
Recz dzieje się w Japonii w latach 60 ubiegłego wieku. Pozornie jest to historia życia zwykłego studenta. Zgłębiając się jednak w fabułę, można odkryć że jest to piękna opowieść o nadziei mieszającej się ze smutkiem, o miłości i szczęściu przeplatającej się ze śmiercią.
"– Trudno o idealną miłość? – Nie. Nawet ja nie chcę aż tyle. Chciałabym tylko móc się zachowywać jak zwykła egoistka. Prawdziwa egoistka. Na przykład mówię, że chcę ciastko biszkoptowe z truskawkami, a ty rzucasz wszystko i biegniesz je kupić. Wracasz zziajany i podajesz mi je: „Proszę, Midori, oto ciastko biszkoptowe z truskawkami”, a ja wtedy mówię: „Nie mam już na nie ochoty” i wyrzucam przez okno. Czegoś takiego potrzebuję.
– Zdaje mi się, że to nie ma żadnego związku z miłością – powiedziałem lekko zdumiony.
– Ma. Tylko ty tego nie wiesz. Są okresy w życiu dziewczyny, kiedy to jest nieprawdopodobnie ważne.
-Wyrzucanie przez okno ciastek z truskawkami?
– Tak. Chcę, żeby mój chłopak powiedział: „Zrozumiałem, Midori. Myliłem się. Powinienem był się domyślić, że stracisz ochotę na to ciastko. Jestem głupi jak osioł i gruboskórny (...)
– I co wtedy?
– Wtedy będę go kochać, bo na to zasłużył.
– Myślę, że to kompletny nonsens.
– A dla mnie to jest miłość. Mimo, że nikt tego nie rozumie."
Myślę, że "Norwegian Wood" to idealna książka na długie jesienno-zimowe wieczory. Pomimo, że może wprowadzić nas w nostalgię, zostawi po sobie trwały ślad w postaci refleksji nad sensem naszego życia. Serdecznie polecam ją wszystkim, a w szczególności pożeraczom tego typu lektur. Tę spokojnie pożrecie w ciągu trzech długich wieczorów :)
"Nie tracąc nadziei trzeba powoli rozplątywać zasupłane nitki. Choćby sprawa wyglądała beznadziejnie, zawsze gdzieś znajdzie się jakiś luźny koniec. Gdy wokół jest ciemno, pozostaje tylko spokojne czekanie, aż oczy przywykną do mroku."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz